Malik Montana – Wstan Lyrics

[Zwrotka 1]
Serca dawno tu nie ma
To ten świat we mnie obudził zło
Ciągłe wyrzuty sumienie
W głowię słyszę matki głos
Nic do stracenia
Kiedyś czas wszystko zabierze nam
Chwile zwątpienia
Ja Cię wesprę, od tego jest brat

[Refren]
Walczę, marzę wciąż, by być kimś i się odbić od dna
W trosce o własny dom
Walczę bo serce mam lwa
Walczę, marzę wciąż, by być kimś i się odbić od dna
W trosce o własny dom
Walczę bo serce mam lwa

[Bridge]
Upadłeś to wstań (Upadłeś to wstań), Upadłeś to wstań
Upadłeś to wstań (Upadłeś to wstań), Upadłeś to wstań
Upadłeś to wstań (Upadłeś to wstań), Upadłeś to wstań
Upadłeś to wstań (Upadłeś to wstań), Upadłeś to wstań

[Zwrotka 2]
Bo dopóki wstajesz upadek nie liczy się
Tym co nie wierzyli udowodniłem, mylili się
Nie przyszło łatwo, pot krew i łzy
WWA Hardkor taki mam styl
Banknot w rulonie na stole koka
Nawet nie pytam jej czy mnie kocha
Okular w nocy, La Vida Loca
Łomianki kierunek to Villa Rosa
[Refren]
Walczę, marzę wciąż, by być kimś i się odbić od dna

W trosce o własny dom
Walczę bo serce mam lwa
Walczę, marzę wciąż, by być kimś i się odbić od dna
W trosce o własny dom
Walczę bo serce mam lwa

[Bridge]
Upadłeś to wstań (Upadłeś to wstań), Upadłeś to wstań
Upadłeś to wstań (Upadłeś to wstań), Upadłeś to wstań
Upadłeś to wstań (Upadłeś to wstań), Upadłeś to wstań
Upadłeś to wstań (Upadłeś to wstań), Upadłeś to wstań

[Outro: Jogi]
Po upadku jak masz charyzmę i charakter, zawsze wstaniesz
Pomimo, że oni z nienawiści i z niemocy rzucają ci kłody pod nogi, żebyś padł, a ty brat się śmiej bo wiesz, że nie zawiedziesz tych, na których zawsze możesz liczyć (HAHAHA)

[Bridge]
Upadłeś to wstań (Upadłeś to wstań), Upadłeś to wstań
Upadłeś to wstań (Upadłeś to wstań), Upadłeś to wstań
Upadłeś to wstań (Upadłeś to wstań), Upadłeś to wstań
Upadłeś to wstań (Upadłeś to wstań), Upadłeś to wstań